Nie potrafię zliczyć, ile razy zapytaliście mnie o czarne znamiona na Ryśkowym pyszczku. Jakieś milion pięćset.
Za milion pięćset pierwszym uznałam, że to najwyższy czas, by odpowiedzieć na nie po raz ostatni ;)

Te czarne punkciki i plamki to nic innego jak to, co zdobi ludzi, najgęściej obsypując ich nosy i policzki. Najczęściej i najintensywniej tych rudych. To samo dotyczy kotów – rudych, trikolorowych i szylkretowych czyli wszystkich tych, które mają „rdzawe” geny. Zmiany pigmentacyjne, u ludzi zwane piegami.

Ja nazywam je u Rudych piegami wędrującymi, bo mam wrażenie, że one zmieniają intensywność i położenie w czasie.

Rysiek jest dość szczodrze obdarzony przez naturę.
Rysiek jest dość szczodrze obdarzony przez naturę.
Marchewka trochę mniej spiegowaciała. Wiadomo, płeć piękna, ma tylko coś na kształt zalotnego pieprzyka. Nasza MM <3
Marchewka jest trochę mniej spiegowaciała. Wiadomo, płeć piękna. Ma tylko coś na kształt zalotnego pieprzyka na dolnej wardze (i sporo piegów na dziąsłach). Prawie jak MM <3

Szukałam informacji na ten temat, aby przypadkiem nie wprowadzić Was teraz w błąd. Właściwie okazałoby się, że wprowadzałam Was w ten błąd od jakichś 6 lat i zrobiłam to 1,5 mln razy. Aua.

Nie jest źle. Najprawdopodobniej są to piegi, choć istnieje niewielkie ryzyko, że to czerniak. Sami tego, doktorzy Google, nie stwierdzicie, powinniście pokazać te czarne obiekty weterynarzowi. Zgadza się, nie mnie. Jeśli jednak „ciapki” są płaskie i nic się z nich nie sączy, powodu do niepokoju raczej nie ma. Choć czasem warto dmuchać na zimne. Jeżeli leżąc w łóżku, tuż po zamknięciu powiek widzicie maszerujące czarne kropki, to znak, że czas udać się z kotem do lekarza. Albo ze sobą.

kocie piegi - rudomi.pl - Rysiek
Rysio nie zaprząta sobie głowy swoimi piegami. Myślę, że ma je gdzieś (nie tylko na pyszczku).

Podobno pojawiają się one dopiero wtedy, gdy taki nieopierzony kociak osiągnie dojrzałość czyli od 1 roku życia. W gruncie rzeczy nie przypominam sobie piegowatego niemowlaka… Tacy jesteśmy do siebie podobni!

Nie potrafię powiedzieć, kiedy Rude stały się tak „popieprzone”. Nie tylko na nosie i wargach, także na wewnętrznych powiekach i poduszkach zwanych u nas podeszwami. Ciemne plamy mają też na dziąsłach. Panuje mit, że czarne podniebienie u psa wiąże się z jego agresją. Nie znam się na tym, ale być może dziąsła u kota są odpowiednikiem psiego podniebienia? Jeśli Rude nie pozwalają mi się głaskać, a zaczynają mnie gryźć, na pewno winne temu są te czarne cholery.

 

Zdjęcia: Maciek Stefański / chwilamoment.com / futrografia.pl

Komentarze 8

  1. Właśnie nie dalej jak wczoraj chyba czytałam o tych plamkach na koty.pl
    http://www.koty.pl/porady/art284,lentigo-u-kota.html
    :)

    19 listopada 2015 o 22:41 · Odpowiedz
    1. Magda, rudomi.pl

      O, widzę, że autor na koty.pl zainspirował się tym samym, angielskim artykułem, na który ja trafiłam :D

      19 listopada 2015 o 23:34 ·
  2. Mój rudzielec też ma takie piegi, więc nie znalazłam się w tym milionie pińcet. I wszystko się zgadza. Jak był maluchem to nie miał piegów. Za to kot przyjaciółki taki w typie whiskasa ma całe czarne dziąsła i prawie wszystkie opuszki na łapkach. Ale milusi jest, nawet kiedyś spał ze mną, hi hi, na moich kolanach. :)

    20 listopada 2015 o 12:21 · Odpowiedz
  3. Ela

    Mój rudy Witek też ma piegi, nawet na łapce na podusi :D

    20 listopada 2015 o 15:46 · Odpowiedz
  4. Ewa

    Rysiek i Marchewka wymiatają !. Cudne koty i przepiękne zdjęcia :-)

    22 listopada 2015 o 18:27 · Odpowiedz
  5. Marcelka też ma piega na nosku, a może nawet dwa, ale drugi malutki. Jak panienka nam dorosla, to zniknely jej czarne ze dwie plamki na glowce, a pojawily sie piegi :) nasza wetka, mowi, ze u bialych kotow zdarza sie taka hiperpigmentacja i wiadomo, ze trzeba obserwowac, czy sie nie zwieksza w jakis dziwnie szybki sposob, jak nie to spoko :) Maniek pewno tez ma piegi…. ale u czarnego cwaniaka nie widac ;)

    2 grudnia 2015 o 22:39 · Odpowiedz
  6. Basia

    Z piegami Filkowymi miałam śmieszną historię. Nie wiedziałam , że koty mogą mieć takie zmiany. Kiedy więc dostrzegłam na dolnej wardze „coś „, natychmiast przystąpiłam do wycierania ze słowami , a gdzie ten pysio tak na czarno usmarowałeś. Niestety „brud” nie zszedł ;-). W przypadku Tosi nie było wątpliwości -ma regularne piegi na nosku- stąd zyskała przydomek piegowata Tośka.

    15 maja 2016 o 21:47 · Odpowiedz
  7. Ania

    Mój Ziomek nie ma piegów, ale podniebienie i dziąsła ma 50/50 czarne. Bardzo fajnie to wyglada, gdy ziewa :D

    15 maja 2019 o 08:37 · Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*