czyli koci blog o Ryśku i Marchewce

 
 

Marchewkowe pole

Niedawno miałam swoje „święto”, chociaż kto to wymyślił żeby świętować kolejny upływający rok, skoro zbliża nas to bardziej do końca? Rocznica rocznicą, świętowanie świętowaniem, prezenty prezentami… moment! przy jednym zatrzymam się.

Dla mnie najważniejsze są te prezenty, w które ktoś włożył własną pracę i serce. Te osobiste, przygotowane specjalnie dla mnie, niepowtarzalne, na widok których z radości obcałowuję i ściskam obdarowującego.

W tym roku spotkała mnie taka fantastyczna niespodzianka. Dostałam piękne Marchewkowe pole, uśmiech dotąd nie schodzi mi z twarzy, bo to żaden inny kot, to moja Marchewka!

Teraz mam komplet :)

Dzięki Kochana A. za kolejne zmarszczki mimiczne, do których przyczyniasz się ;)

Zadanie na spostrzegawczość, pamięć i szybkość: na podstawie którego zdjęcia z bloga powstał ten obraz? Kto pierwszy zgadnie, otrzyma ode mnie wyrazy uznania :)

 

14 odpowiedzi na “Marchewkowe pole

  1. Wszystkiego naj. Ja też niedawno miałam TO święto. Już nie powinnam go świętować. Ale nie lubię imienin, więc zostaje :-)

  2. piękne marchewkowe pole :)
    wygrzebałam link na miau.pl zapisałam w zakładkach i zaczynam lekturę z moim biało-rudym szczęściem na kolanach ;)

  3. myślę, że można zgłosić się do Agaty (www.kuflinska.pl) w sprawie takiego kociego portretu :)
    też uważam, że jest cudny, taki pogodny, pastelowy i ciepły. Jeszcze tylko nie wybrałam mu miejsca w domu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
Do góry