czyli koci blog o Ryśku i Marchewce

 
 

Kot zagarniacz czyli o podkotkach

Każdy ma w życiu jakieś zasady. Jedną z tych, którymi kierują się koty, musi być:
Co Twoje to moje.

W myśl tej zasady, koty niezwłocznie zajmują wszystko, co zwalnia człowiek.

U nas w domu dużym wzięciem cieszą się poduszki. ”Zagarniacze” poruszają się bezszelestnie i z prędkością światła anektują opuszczony przez człowieka „tylko na chwilę” obiekt. A poduszka (czemu pod uszka a nie pod główkę?) za ich sprawą staje się czasem podkotkiem.

Zdjęcie z telefonu, z 2009 roku. Rysio jakiś chudszy...

Poduszki najczęściej zagarnia Rysiek i choć Marchewce też się to zdarza, ona najchętniej podsiada nas przy stole.

 
 

Quality Manager

O ilu najlepszych zawodach świata już słyszeliście?
Nikt jednak nie miał odwagi przyznać, że ten najbardziej pożądany to… Quality Manager.

Najczęściej obsadzane w tej roli są koty. Choć trudno mówić o angażu, to kotów wrodzone kwalifikacje najlepiej predysponują je do tego zawodu. Stają przed zadaniami jakby mimowolnie, choć nie wbrew ich woli.

Czym wyróżnia się praca Quality Managera? QM wszędzie wściubia swój nos i kontroluje jakość. Jakość wszystkiego, co go otacza. Sprawdza stan, szuka wad i zalet. W swoim wewnętrznym excelu stawia plusy i minusy. Ocenia wszystko, bez wyjątku. Łącznie z pracą innych.

Powiecie – jaka to praca marzeń, skoro wymaga precyzji i stałej uwagi? Dokładności w pomiarach, dużej koncentracji, przyglądania się szczegółom? I w końcu – obiektywnej punktacji? Otóż nie. Wystarczy, że QM skontroluje. Subiektywnie, bo nikt jego zdania nie podważy.

Raz jest to nadzór nad jakością przygotowywanego posiłku i łypiące zza ramienia oczy, wytężony węch. Innym razem kontrola jakości nowo zakupionego produktu – tutaj oprócz wzroku i węchu, intensywnie działa zmysł dotyku i odbywa się sumienne testowanie. Mówimy wtedy, że Rude „checkują”.

W naszej spółce jest ich dwóch. Nieomylni, szybcy, po prostu niezawodni. Senior Quality Manager i Junior Quality Manager. Jeden wysoce doświadczony, drugi dobrze rokujący.

Nie wolno zapomnieć, że nasi QM’owie mają też inne obowiązki, jak choćby prace związane z zapewnieniem bezpieczeństwa naszego i sąsiadów. Na pewno pamiętacie Marchewę w roli agentki. Czasami wspieranej przez Ryszarda:

Rysiek i Marchewka w roli agentów ochrony

Gdyby nie fakt, że mamy między sobą umowę na czas nieokreślony i obustronne deklaracje, że to współpraca dożywotnia, z przyjemnością wystawilibyśmy Rudym referencje.

 
 

Koty nie biorą się z jajek

…ale z jajkami chętnie pozują do zdjęć!

Nie wiedziałam, że zwykłe jajko może sprawić kotu tyle radości – turla się lepiej niż okrąglutka piłka, bo nigdy nie wiadomo, w którym kierunku potoczy się.

Była wielkanocna sesja, był mecz jajka nożnego pomiędzy Ryśkiem i Marchewką.

Życzę Wam świąt bez deszczu, w towarzystwie kotów i innych bliskich ;)

 
 

Jak mężczyzna może zyskać na urodzie?

Oglądamy wczoraj wieczorem film. W pewnym momencie O. pyta o głównego bohatera – Przystojny? Trudno powiedzieć, trochę już wiekowy – mówię. Kilkanaście minut później w filmie występuje kot, który spotyka się z wyraźną sympatią bohatera. Bohater wpuszcza go do domu, proponuje mleko, będąc na zakupach kupuje kocie puszki. Później widzimy bohatera i kota śpiących w jednym łóżku. O. znowu pyta – Przystojny? Oj tak – odpowiadam.

 
 

Socjotechnika

O. dowiedział się, że chcę nas umówić na spotkanie zapoznawcze z E&D. E. bardzo chciałaby mieć drugiego kota, na którego D. nie chce się zgodzić. Uznałam, że spotkanie w gronie czteroosobowym posłuży wszystkim - D. przekona się, że czasami warto zmienić zdanie (jak kiedyś O.), E. zyska zgodę na drugiego kota, Lola towarzystwo, a jakiś kot nowy dom.

Wymiana maili między mną i O. wyglądała potem mniej więcej tak:

O.: Poproszę e-mail do D. Ostrzegę go!!!

Ja: Przed czym chcesz go ostrzec? Wasz wcześniejszy kontakt nie jest możliwy. Nie ma takiej potrzeby.

O.: Chciałbym go ostrzec przed socjotechnikami używanymi przez kobiety sterowane przez koty.

Ja: Przed czym??

O.:
Socjotechnika
- ogół metod, środków i działań praktycznych zmierzających do wywołania pożądanych przemian w postawach lub zachowaniach społecznych, np. oddziaływanie (pozytywne lub negatywne) nauczyciela na uczniów, wpływ reklamy na jednostkowe lub społeczne zachowania konsumpcyjne.

Socjotechnika, wersja kocia - ogół metod, środków i działań praktycznych zmierzających do wywołania pożądanych przemian w postawach lub zachowaniach społecznych u mężczyzn, np. oddziaływanie (negatywne) kobiet na mężczyzn w celu zwiększenia liczby kotów w domu, wpływ kobiet na jednostkowe lub społeczne zachowania mężczyzn w celu podporządkowania ich kociej polityce domowej.

Insynuacje, ot co.
 
 

Barcelona oczami kociarki

Każdy mój wyjazd wygląda tak samo, każde odwiedzane miejsce traktuję podobnie. Zamiast podziwiać zabytki, ważne budowle i inne obiekty zapisane w przewodniku, ja z szeroko otwartymi oczami spaceruję i poszukuję. Kotów szukam.

Ku mojemu zaskoczeniu, w Barcelonie nie spotkałam żadnego. Ani jednego kota z krwi i kości.

Na ulicach Teneryfy pojawiały się dość gęsto, spodziewałam się, że nie inaczej będzie w tym hiszpańskim mieście. Czytałam przedtem, że koty wolno żyjące licznie zamieszkują Barcelonę i są tam pod szczególną opieką, którą reguluje tamtejsze prawo. Podobno ustawodawstwo Katalonii (do której należy Barcelona) zabrania krzywdzenia tych zwierząt i daje możliwość tworzenie tzw. kontrolowanych kolonii, w których koty poddawane są sterylizacji, szczepione i dokarmiane (źródło: klik). Swoje przypuszczenia oparłam na tekście z 2009 roku, być może dzięki dobrym programom opieki udało się ograniczyć bezdomność zwierząt do minimum?

Tego nie wiem, za to odniosłam wrażenie, że koty są tam lubiane. W innym wypadku miasto nie byłoby chyba tak bogate w ich podobizny?

 

Kolonia czekoladowych Hello Kitties.

Rudzielec i lody smerfowe.

Widzicie kota?

Drużyna kotów?

Kot w El Raval, średniowiecznej dzielnicy Barcelony. Rzeźba Fernando Botero.

Ma fajne wąsy i dzwonek ;)

Jest naprawdę duży i... chyba niewykastrowany.

Turystka czyli z kotem w tle.

Krótkie i korpulentne nogi. Zupełnie jak u Marchewki.

Kocia mozaika

Sklep z paper-mache. Duuużo kotów.

Z ptakiem na głowie.

Mniej wyrafinowany mazaj

Czekotlada

Rumak-ot

Kotów brak, za to psów wszędzie pełno.

Pełno psów, kieszonkowych psów.

Kieszonkowych i w sweterkach... przy 15 stopniach.

Kieszonkowy sweterkowiec

 

 
 
Strona 1 z 1912345678910...ostatnia
 
Do góry