Cześć! Witajcie. Dobry wieczór. Dlaczego nie miałabym zacząć od powitania? W końcu witam się z Wami, grupą ludzi, którzy mnie dość dobrze znają. Co więcej, zamierzam się przed Wami trochę bardziej niż zwykle otworzyć.
Wiem, że bardzo zaniedbuję to miejsce. Jest sobie blog, a jakby go nie było. Być może ci z Was, którzy obserwują nas na Facebooku i Instagramie, jeszcze o nas nie zapomnieli. Bywamy tam. Na krótko, przelotem. Inni wciąż mogą kojarzyć Rude, tego Ryśka i tę Marchewkę, ale ich obraz pewnie już lekko się zaciera. Te ich charakterystyczne cechy nie są już tak wyraźne.
Jest wiele powodów, dlaczego nas nie ma. Praca, wieczna pogoń, obowiązki. Nie najlepsze zdrowie, gorsze samopoczucie, zmęczenie. Kiedy przestaję pisać, O. próbuje mnie zmotywować. Wie, że to lubię, że to dla mnie przyjemność, a nie obowiązek. Jednak każda przyjemność może stać się obowiązkiem, gdy organizm buntuje się i domaga odpoczynku. Gdy O. stara się mnie zachęcić, ja powtarzam: za chwilę, nie teraz. Głęboko wierząc, że mój spadek formy na pewno nie pozwoli mi pisać. A już z pewnością nie będę miała z tego pisania satysfakcji.
Dzisiaj, gdy dzień nie jest lepszy od wielu poprzednich, gdy zmęczenie daje mi się mocno we znaki, postanowiłam spróbować. Z komputerem na kolanach i Rudymi niczym sfinksy, po jednym przy każdym półdupku.
Nie podzielę się z Wami żadną fantastyczną historią, nie napiszę o tym, jak mijały nam ostatnie tygodnie. Po prostu dam znać, że jesteśmy. I tęsknimy. Zaczekajcie. Zaczekacie?
Jednak żeby Was tak bardzo nie zawieść, kiedy klikniecie w ten wpis po nowe wieści, zostawię Was z garścią zdjęć.
Nie będę obiecywała kiedy, bo tego nie wiem, ale na pewno wrócimy do Was. Opowiem o kociej kawiarni w Nowym Jorku i podzielę się naszą rudą codziennością. Na pewno wrócą też tapety, a skoro tak Was zaniedbaliśmy w tej materii, obiecujemy fajerwerki! Ogniste, sztuk dwie :)
To co, do przeczytania?
Zdjęcia: Maciek Stefański / chwilamoment.com / futrografia.pl
Pewnie, ze sie poczekamy, wy moje 2 słodkie rude mordeczki :)
1 lipca 2015 o 22:54 ·Dziękujemy! :*
1 lipca 2015 o 23:13 ·Oczywiście, że się widzimy!
Zdjęcia <3 :3
wiesz co nie wiem co się ostatnio dzieje, ale u mnie jest identycznie. Ospałość, zmęczenie, nawet witamina R (jak Rudy Kot) średnio działa… chyba mnie życie po trzydziestce dopadło… :/
trzymajcie się z O. i Rudzielcami a ja sobie czekam :)
1 lipca 2015 o 22:55 ·Bardzo dziękujemy! Może to wiek, a może za mało tej najlepszej R(udej) witaminy na co dzień…
1 lipca 2015 o 23:15 ·Pewnie, ze poczekamy. Podziękowania dla O. za piękne zdjęcia Marchewki. To nr 5 takie słodkie…. A ostatnie – takie smutne.
1 lipca 2015 o 23:02 ·Ależ ona potrafi robić miny :)
Pewnie smutna, bo ja nieco smutna… a że koty takie empatyczne ;) Dziękujemy! „*
1 lipca 2015 o 23:16 ·Zdarzają się gorsze czasy, ale pamiętajcie, że my zawsze będziemy na Was czekać! :) Macie swoich wiernych fanów bez względu na to co się u Was dzieje. Wróćcie kiedy wszystko się ułoży i siły wrócą.
Powodzenia i dużo zdrowia dla Was! :)
1 lipca 2015 o 23:03 ·Dziękujemy bardzo, z głębi naszych rudych serc!
1 lipca 2015 o 23:16 ·Poczekamy! Uwielbiamy Was! Życzę powrotu do zdrowia, do formy, uśmiechu, siły, wytrwałości. Są bliscy, koty, ludzie – czasem obcy – a jednak myślący o Was. Musi się ułożyć. Ściskam! :*
1 lipca 2015 o 23:12 ·Ależ to miłe… dziękuję! <3
1 lipca 2015 o 23:17 ·„Jak kocha to poczeka…” No stress! :)
1 lipca 2015 o 23:13 ·<3
1 lipca 2015 o 23:16 ·bardzo tęsknimy, ale poczekamy tyle ile będzie trzeba :-)
1 lipca 2015 o 23:17 ·pozdrawiamy, mrauuuu :-)
Postaram się, żeby to nie trwało wiecznie :) My także pozdrawiamy!
1 lipca 2015 o 23:21 ·Cierpliwie poczekamy :)
2 lipca 2015 o 00:19 ·Zdrówka i radości życzę wraz z całą trójką moich brytków które bacznie obserwują co tu wypisuje :)
Dziękujemy! Obserwujcie i czekajcie, my wrócimy :)
24 sierpnia 2015 o 19:59 ·Poczekam ja i całe 6 cats (teraz to już 8 cats) Pozdrawiamy
2 lipca 2015 o 05:47 ·Cieszę się bardzo i dziękuję!
24 sierpnia 2015 o 19:59 ·Może i troszkę zaniedbani ale wierni Rudym. Czekamy :-)
2 lipca 2015 o 06:11 ·Serce rośnie, naprawdę :)
24 sierpnia 2015 o 20:00 ·Jasne, że zaczekamy. Ten blog jest tego wart :) Jak zwykle świetne zdjęcia.Rude jest najpiękniejsze <3 Zdrowia!
2 lipca 2015 o 06:33 ·Wszystkie kocie kolory są piękne, ale za to, że „wart” ogromnie dziękuję! :)
24 sierpnia 2015 o 20:00 ·No ba! Jak można nie zaczekać? :) A propos kociej kawiarni – ja już planuję jakiś weekendowy wypad do Krakowa do naszej polskiej, kociej kawiarni! :)
2 lipca 2015 o 08:35 ·Dziękuję, czekaj cierpliwie :) I podziel się relacją z kawiarni, już krążą historie na ten temat…
24 sierpnia 2015 o 20:01 ·ależ nic się nie przejmuj! jest lato, sa wakacje – świetny czas, by zniknąć, przyczaic się w mroku i odpocząć.
2 lipca 2015 o 13:06 ·Tak naprawdęk każdy czas jest dobry, by przyczaić się, gdy jest taka potrzeba :)
24 sierpnia 2015 o 20:01 ·wszyscy będą czekać :) jak zawsze… :)
2 lipca 2015 o 14:15 ·Monika & Achajka
Ojej! Dziękuję :*
24 sierpnia 2015 o 20:01 ·Amazing photos!
2 lipca 2015 o 20:00 ·Thank you very much! You have lovely cats :)
24 sierpnia 2015 o 20:02 ·Witajcie :),
3 lipca 2015 o 08:47 ·Warto do Was zaglądać więc czekanie ma sens :) Zabieramy Zoję na wyjazd tygodniowy.
Zachęcona poprzednim postem podjęłam decyzję. Lepiej w trudach z kotem niż bez :).
Zdrowia, regeneracji sił i wakacyjnego oddechu. Zdjęcia jak zwykle piękne i Rudaski na nich. Do miłego E,Z,Z
Bardzo dziękuję i czekam na Waszą relację. Podzielcie się tutaj koniecznie wrażeniami Zoi :)
24 sierpnia 2015 o 20:03 ·Niech nie trwa wiecznie.Zdróweczka i dobrego samopoczucia. Kciukaski za to :)
5 lipca 2015 o 06:52 ·Rooda cierpliwość ma swoje granice…;) Ale nie ma i nie będzie dnia bez zajrzenia do Rycha i Karotuni. I popatrzenia w rude pycho osobistego Bossa Marcela. Trzymaj się Madziu! Kibicka Karolka.
Karolka, Ty jesteś z nami już tak długo… nawet nie wiesz, jak Twoje słowa dodają otuchy, jaką mają moc! :) Dzięki wielkie :*
24 sierpnia 2015 o 20:04 ·Madziu, tęsknimy bo bardzo lubimy, aleteż wiemy że czasami się nie chce… że nie ma siły… motywacji (mimo aktualnych wakacji ;) )… ale poczekamy bo mocno WAS KOCHAMY…
6 lipca 2015 o 08:23 ·P.S. Ogromne uściski dla Rudych – bo zdjęcia jak zwykle przecudne…. i odpoczywajcie ładując akumulatory !!!! A my tu niezmiennie jesteśmy ….
Bardzo, bardzo dziękuję, za to wyznanie, za te słowa… My też kochamy i obiecamy, że wrócimy :)
24 sierpnia 2015 o 20:05 ·Super zdjęcia, to czarno białe podoba mi się najbardziej
14 lipca 2015 o 22:08 ·Dziękujemy razem z O. :)
24 sierpnia 2015 o 20:05 ·pewnie, że zaczekamy ;)
20 lipca 2015 o 15:49 ·Dziękuję!
24 sierpnia 2015 o 20:06 ·Oczywiście, że zaczekamy! Nie ma mowy, że nie ;)
21 lipca 2015 o 18:56 ·Zdjęcia są przecudne jak kot na nich. Aż by się chciało porwać i nigdy nie oddać, mając ciągle i ciągle w ramionach. Futerko jest faktycznie tak przytulne na jakie wygląda?
Pozdrawiam i ściskam ciepło!
Pewnie, że futerko przytulne :) Dziękujemy i też Was pozdrawiamy!
24 sierpnia 2015 o 20:06 ·Znalazlam ten blog przypadkiem jest cudowny, zdjecia Marchewki i Rysia cudowne. Ja tez mama dwa cudowne kociatka wracam do nich za 2 dni szaleje z tesknoty za nimi. Ale juz niedlugo .pozdrawiam i czekam na nastepne wpisy …
23 lipca 2015 o 11:51 ·Bardzo mi miło, że tutaj trafiłaś :) Zapraszamy, postaramy się wkrótce wrócić!
24 sierpnia 2015 o 20:07 ·piękne zdjęcia :)
27 lipca 2015 o 12:56 ·Dziękuję przede wszystkim w imieniu O. czyli naszego domowego fotografa :)
24 sierpnia 2015 o 20:07 ·Hop hoooop! Tęsknimy :)
30 sierpnia 2015 o 21:29 ·Ja też… I to jak!
18 września 2015 o 11:42 ·